|
SPRAWOZDANIE Z PIERWSZEGO DNIA WIZYTY PRZYGOTOWAWCZEJ
W dniach 07.-08.02.2008r w naszej szkole odbywa się wizyta będąca spotkaniem przygotowawczym do kwietniowego Festiwalu Filmowego. Jak niektórzy z Was mieli okazję dzisiaj zauważyć, Korczak został pokazany cudzoziemcom z miast zaprzyjaźnionych z Sosnowcem. Wszyscy odnieśli pozytywne wrażenie :) Ale zaczęło się troszkę inaczej ;) Najpierw powitaliśmy (my – czyli grupa Schism) naszych Gości i spod Urzędu Miasta wyruszyliśmy na małą wycieczkę po okolicy. Zwiedziliśmy pomnik Kiepury, Kościółek Kolejowy, Cerkiew, Katedrę i...Plazę. Miało nie być supermarketów, ale bardzo wzrósł popyt na kantor i kawę, więc nie było wyjścia ;) Potem pojechaliśmy do szkoły. Tam oprowadziliśmy po budynku Uczestników wizyty i zjedliśmy pyszny obiad będący dziełem naszych Pań Kucharek. Polska kuchnia okazała się tak dobra, jak mówią o niej w całej Europie! Następnie odbyliśmy spotkanie w UM, gdzie m.in. obejrzeliśmy filmy wykonane przez naszą młodzież i porozmawialiśmy o formalnościach. Pomimo tego, jak bardzo podobało się Gościom w mieście, wiadomość o powrocie do hotelu ucieszyła ich niesamowicie, bo mieli okazję odświeżyć się przed wieczornym recitalem w Art. Cafe Muza. Tam zjedliśmy sytą, ciepłą kolację wraz z deserem i przekąskami, więc nikt nie był głodny. Strawa dla ducha też była, bo w/w recital był naprawdę świetny – usłyszeliśmy nieco soulowe wersje m.in. „Hit the road Jack” i „Wonderful World”. Dzień upłynął nam po francusku i angielsku, a wieczór zintegrował nas zupełnie :) Jutro dalszy ciąg wrażeń, mam nadzieję, że nie gorszych niż dzisiejsze;) Pozdrawiam, Ola Swoboda (1d)
WIZYTA PRZYGOTOWAWCZA DOBIEGŁA KOŃCA.
Wizyta przygotowawcza dobiegła końca. W sobotę rano ostatni Goście z zagranicy odlecieli lub odjechali, mamy nadzieję, że równie zadowoleni, jak my J Cały drugi dzień spotkania upłynął nam w bardzo miłej atmosferze, dlatego postanowiliśmy podzielić się wrażeniami. Rano spotkaliśmy się w Zespole Szkół Projektowania i Stylizacji Ubioru, żeby poznać miejsce kształcenia się następców Prady i Versacego ;) Odkryto przed nami tajniki ciekawego makijażu, a potem mieliśmy przyjemność obejrzeć pokaz mody, na którym projektantkami i modelkami były uczennice szkoły (i jeden Rodzynek płci męskiej...;)). Stamtąd udaliśmy się do Zabytkowej Kopalni w Tarnowskich Górach –ok. 40 metrów pod powierzchnią ziemi spędziliśmy troszkę czasu spacerując korytarzami i chodnikami, gdzie, jak się okazało, kreatywność niegdysiejszych górników (wymyślali bardzo interesujące metody radzenia sobie z nieokiełznaną naturą) motywowana była chęcią przeżycia. My, rzecz jasna, byliśmy bezpieczni i ciekawi świata, który pokazał nam Przewodnik. Po tej pasjonującej podziemnej wycieczce odwiedziliśmy Warężyno, czyli naszą „bazę wypadową” podczas kwietniowego Festiwalu. Zjedliśmy tam przepyszny obiad, który mimo rozrywek, jakich dostarczał nam dzień, okazał się chyba najmilej przyjętym punktem programu ;) Mieliśmy okazję porozmawiać, dowiedzieliśmy się, jak będzie wyglądał nasz pobyt tam za dwa miesiące, jak również zaspokoiliśmy potrzebę odpoczynku. Po posiłku przyszedł czas na pożegnanie delegacji z Niemiec. Choć 1,5 dnia to niedużo, wszystkim nam było smutno, że musimy się rozstać, ale przepełnieni wrażeniami szybko zapomnieliśmy o tym małym przerywniku i... pojechaliśmy na kolację. Tam integracja osiągnęła zenit – wszyscy śmiali się i rozmawiali, jakby znali się wieki, było głośno, wesoło i znowu rozpieszczono nas pysznym jedzeniem, choć kolejne porcje stawały się już dla niektórych sprawą wyłącznie honoru...;) Wieczorem pozostali Goście odwiezieni zostali do hotelu, a ja, Panie m.in. z UM i grupa z Węgier czekaliśmy, żeby odwieźć ich na pociąg. Podczas rozmowy dowiedzieliśmy bardzo ciekawych rzeczy, jak np. fakt, że „The Simpsons” to bajka węgierska! J Wiedzieliście o tym? ;) Pozdrawiam serdecznie, Ola Swoboda (1d).
|